Administracja | [ Zaloguj ]

„Wiersze”

Od redaktora

Wiersze, które można znaleźć w tym tomie, po-wstawały przez ponad ćwierć wieku, poczynając od Snu i Nocnej rozmowy, pisanych przez poborowego Tadeusza Zaleskiego w czasie obowiązkowej służby wojskowej. Oba wymienione teksty po raz pierwszy pojawiają się w druku. Ogółem wierszy nigdzie wcześniej, o ile zdołano ustalić, niepublikowanych zamieszczono czternaście. Ta swoista niepewność edytorska wiąże się z trudnością (a raczej: niemożnością) wykluczenia publikacji w prasie - zwłaszcza podziemnej - w stanie wojennym i później, aż do 1989 roku włącznie. Prawdopodobieństwo takich publikacji jest jednak nader nikłe i właściwie można o nim zapomnieć. Natomiast nie sposób wykluczyć, że któreś z tekstów zamieszczonych w wymienionych poniżej tomikach pojawiły się wcześniej w prasie. Jedyne odnotowane tu gazetowe pierwodruki powtarzają informacje za tomikiem Oblężenie z roku 1981, powielonym (bo tak to trzeba określić) przez Wydawnictwo "Krzyża Nowohuckiego" - pisma, z którym ks.T.Isakowicz-Zaleski (Zaleski-Isakowicz, jak podpisywał wówczas swe wiersze) współpracował od 1979 r.

Warto tu wspomnieć przy okazji, że w kolejnym, pochodzącym z 1985 roku tomiku Wspomnienia sąsiadują ze sobą dwie informacje: "Wydano bez wiedzy autora" i "Copyright by Tadeusz Zaleski-Isakowicz"; pierwsza miała w założeniu osłonić - choćby w niewielkim stopniu - Autora przed nieprzyjemnościami ze strony ówczesnych władz. Był to zabieg w owym czasie nagminny; w tym miejscu godzien odnotowania jako ciekawostka historyczna.

Kolejne tomiki to:
pochodzące z 1988 roku Morze Czerwone i wreszcie Świętych obcowanie, które ukazało się w 1993 r. Przyjęty w tomie układ jest, zaaprobowanym przez Autora, układem odredakcyjnym i nie ma nic wspólnego z porządkiem chronologicznym. Jednak w przypadku wierszy o tym samym tytule - które opatrzono dla rozróżnienia numerami rzymskimi w nawiasach kwadratowych - numery nadano zgodnie z kolejnością pierwo-druków; stąd w obrębie tomu Brat Albert [II] poprzedza Brata Alberta [I]. W wypadku wierszy opatrzonych bez nawiasów numerami rzymskimi, pisanymi kursywą, tytuł w tej formie jest powtórzony za pierwodrukiem.

Należy zaznaczyć, że publikowany w tym wyborze Żeglarz z Oblężenia nie jest tożsamy z zamieszczonym w Świętych obcowaniu wierszem o tym samym tytule (będącym w istocie przedrukiem z tomiku Morze Czerwone, gdzie po raz pierwszy tekst ten pojawił się jako Żeglarz).

Odmienne tytuły pierwodruków od przyjętych - za rękopisem lub kolejnym drukiem - w tym tomie zazna-czono w nawiasach przy informacji o miejscu pierwotnego druku. Zrezygnowano natomiast z odnotowywania później-szych zmian tytułów, o ile powrócono do pierwotnej wersji.

W wypadku wiersza Moja sutanna przywrócono tytuł wraz z dedykacją z tomiku Oblężenie, rezygnując z wpro-wadzonego w Świętych obcowaniu: Autoportretu I (co tutaj pociągnęło za sobą zmianę tytułu Autoportret II na Auto-portret), przy jednoczesnym uwzględnieniu odmiennej wersji pierwszego wersu: "nie chodziłem jak wuj Leon" zamiast "nie chciałem jak wuj Leon".

Drobne zmiany w tekście wprowadzano (poza po-prawieniem oczywistych literówek) zawsze na podstawie rękopisów lub kolejnych druków. Szczególna sytuacja ma miejsce w przypadku prze-drukowanego za Świętych obcowaniem wiersza Mordechaj Anielewicz: pierwsza wersja, a właściwie szkic tego tekstu, ukazała się � pod tym samym tytułem � parę lat wcześniej, w 1988 r. w tomiku Morze Czerwone. W zestawieniu z późniejszym opracowaniem przez Autora tego tematu była bardziej pomysłem na wiersz niż wierszem. Odrębnymi - i dopracowanymi - tekstami są nato-miast Bez imienia (zamieszczone wcześniej w Świętych obco-waniu) i Milczenie (drukowane po raz pierwszy). W obu wierszach powtarzają się te same obrazy, zwroty, wręcz wersy; jednocześnie traktują one o odmiennych ciszach, stąd celowe wydawało się zestawienie ich tutaj razem.

W imieniu "Małego Wydawnictwa" dziękuję Matce ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, Pani Teresie Zaleskiej z domu Isakowicz, za udostępnienie wierszy drukowanych i rękopisów.

Justyna Zarzycka