Administracja | [ Zaloguj ]

„Zmartwychwstałem w Medjugorie”

Wiesiek

  
Wiesiek w drzwiach do zakrystii kościoła
w Medjugorie
     

Wiesiek Jindraczek urodził się w 1960 r. Dorastał w Jaśle wychowywany przez dziadków, później przeniósł się do Kołobrzegu, gdzie mieszkała jego matka. Przez dwadzieścia lat uzależniony był od heroiny; jak sam mówi, był chyba jednym z pierwszych narkomanów w Jaśle. Narkotyk odebrał mu wszystko: rodzinę, przyjaciół, wolność i          godność. W Medjugorie doznał łaski całkowitego uzdrowienia. Dziś mieszka w Medjugorie, pracuje w tamtejszej parafi i i wspiera tych, którzy – jak on kiedyś – zniewoleni są nałogami.

Fragment jego historii: Ogarnęła mnie zupełna ciemność. Zostały tylko: potworna, czarna rozpacz i paniczny, lodowaty strach. Gdzieś tam, w głębi duszy, wyłem jak pies. W akcie desperacji zwróciłem się o pomoc do Tego, w którego nie wierzyłem, o którym mówiłem, że go nie ma, że jest wymysłem idiotów. Wyszeptałem: Panie Boże, jeżeli jesteś, jeżeli istniejesz, to zrób coś, bo ja nie mam siły dłużej tak żyć. W chwili, gdy to powiedziałem, natychmiast zniknęła ciemność, zniknęła rozpacz, i ból, i cierpienie. Żaden narkotyk, żadna heroina – nawet najlepsza – nie dała mi takiego spokoju, jaki wtedy na mnie spłynął.